Ćwiczenia zmysłów cz. 2

Ramki do zapinania guzików, sznurowania lub zawiązywania nie zajmują naszych dzieci; jest to praca dość duża i wymaga ze strony dziecka pewnego wysiłku, a gdy trudności zostaną już pokonane, z żalem widzi ono, że to, co zrobiło, zostaje znowu rozwiązane, rozpięte, czyli, że z jego wysiłku i pracy nic nie zostaje. Dajmy dziecku lalkę do ubrania, polećmy mu pozapinać fartuszek lub zasznurować bucik młodszym dzieciom, przygotować za pomocą wiązania supełków lejce z kasztanów, a dziecko będzie pracowało znacznie chętniej, bo praca jego będzie celowa. Bez względu na to, jaki materiał wybierzemy do ćwiczeń zmysłów, powinien on być metodycznie opracowany, na tern bowiem polega cała jego wartość.

Z dziećmi najmłodszymi zaczynamy przede wszystkim od tego, że dajemy im zabawki: piasek, wiaderka, łopatki, wózki, budownictwo, piłki, kule do toczenia itp. Ten materiał, który pobudzi dziecko do ruchu, do czynu, da też początek przyszłym zajęciom. Doświadczenie uczy, że dziecko dobrze widzi to tylko, czego dotyka. Przeto na początek dajemy mu taki materiał, który może mieć i trzymać w ręku.

Rozwijając dotyk, tak zresztą, jak wszystkie zmysły, musimy uwzględnić pewne stopniowanie, pewne przejścia. Dotyk daje całą gamę uczuć: twardość, chropowatość, gładkość, jędrność, elastyczność, ciepłotę i t. p., które wychowawca ułoży w pewnym porządku.