Dary „Froebla” cz. 16

Kiedy spojrzeniem zażąda ono waszego udziału, oznaczcie czynności jego słowem: jeden sześcianek, za nim jeszcze jeden; jeden sześcianek, na tym jeszcze jeden. „Ci, którzy obserwowali dzieci, zgodzą się, że ten moment w istocie swej pochwycony jest z życia. Rozkładanie przedmiotów jednorodnych – guzików, orzechów, szpulek – stanowi ulubioną zabawę pierwszego dzieciństwa. Szczególnie, o ile zauważyłem, ponętnymi są zbiory guzików (wybiera się przeważnie błyszczące) i szpulek. Te ostatnie bywają uosobieniem istot żywych, ludzi, psa, kota; na szpulce odtwarzają się również interesy osobiste: malec przytyka ją do talerza, mówiąc: „lala ham! ham!“ – układa w popielniczce lub pudełku: „dzidzi aa… aa…“ itp. „Długo – ciągnie dalej Froebel – zajmuje dziecko takie rozkładanie sześcianków, dzielenie zabawki na części składowe. Potem następuje zastosowanie innego rodzaju: zestawianie części w jakąś całość, przypominającą znane przedmioty. Naprzód ukazują się przedmioty bliskie dziecku I związane z jego życiem: łóżeczko, stół, krzesło. Nie dość jest wszakże zbudować krzesełko; potrzeba je koniecznie Zużytkować, zespolić z jakimś określonym celem: 1) jest to krzesło dla babci; babcia usiądzie, weźmie dzidzi na kolana, powie bajeczkę; 2) oto zbudowaliśmy piec, w piecu gotuje się rosół, rosół już gotów, wołaj taty, idzie już jeść; gdzież jest stół i krzesło? 3) stary piec rozwalił się, ułożymy z cegiełek dwie ławeczki; zebrało się dużo dzieci 1 bawią się – tu naśladuje się ową zabawę itd.“.

Comments
  1. Reklama

    To Cię zainteresuje:

    aparaty na zęby ceny
    aparaty słuchowe cena
    apartamenty lublin
    apartamenty Praga Południe
    apartamenty warszawa wynajem krótkoterminowy
    apteka zary
    apteka żary
    aranżacja wnętrz kraków
    architekt wnętrz wrocław
    aromaterapia