Pogląd Froebla na wychowanie wczesnego dzieciństwa cz. 13

Wysiłki w celu połamania ich, rozbicia? Bóg obdarzył człowieka rozumem, myślą badawczą; dary te tkwią również w dziecku i wypowiadają się wcześniej. Z gorliwością i wytrwałością, jakiej nie napotykamy u starszych, dąży ono do. samoistnego rozwoju i oświecenia się, na wszystko zwraca uwagę, wszystkiego doświadcza. Oto napotyka kawałek kredy – dziecko prowadzi nim po desce, otrzymuje białe zabarwienie. Co za radość! Rączka pracuje energicznie – wkrótce cała deska zostaje ubieloną. Mały badacz poznał nową własność przedmiotu, zajął się nią gorliwie, poszukuje jej w innych i znajduje: glina dała mu kresę czerwonawą, węgiel – czarną. Oto nowe źródło uciechy – zmieniać powierzchnię deski, która ukazuje się raz białą, drugi raz znowu czarną, czerwoną, ceglastą. Ale odkrycia bynajmniej się jeszcze nie wyczerpały; deska zamienia się na płótno, na które dziecko rzuca pierwsze obrazy swej fantazji. Linie proste, krzywe, różne ich skojarzenia – oto utwory najpierwsze. Jakaś nieprawidłowa kresą wyobraża wszystko, co się komu podoba; objaśnień udziela, jak umie, sam wykonawca: tata, hau! hau! i t. p. Jeszcze krok jeden, a ukazuje się już postać ludzka – kółko oznacza głowę, elipsa – tułów, dwie pary linii prostych – ręce i nogi, pięć kresek, doprowadzonych do końcowego punktu linii – to palce; dwie kropki w kole – oczy.

To Cię zaciekawi:

– listwa przypodłogowa duropolimer