Pogląd Froebla na wychowanie wczesnego dzieciństwa cz. 14

Z postępem mowy każdej prawie kresce towarzyszy objaśnienie: Jedna linia – to „płynie strumyk” – „stoi drzewo, rośnie wysoko, wysoko; jeszcze jedna gałązka” – mówi się przy rysowaniu linii bocznej: –  zygzak oznacza: „przyleciał ptaszek”. Słowo i rysunek są nierozłączne, wzajemnie się tłumaczą i dopełniają. Zaopatrzcie malca w papier i ołówek, weźcie w pracy tej udział, zacznijcie od tego, od czego zaczyna dziecko – od rysowania, że tak powiemy, przedmiotów na nich samych. Oto dziecię chodzi dokoła stołu, krzesła, ławki – obwodzi je rączką, palcem. Jest to pierwszy krok do ujęcia postaci i rozciągłości przedmiotów. Na tym samym stole. krześle, dziecko kreśli potem odpowiednie linie, zachowując te same formy oraz ich stosunki; ale rysunek ukazuje Się już wtedy w postaci zmniejszonej. Na koniec na płaszczyźnie samego tylko stołu, tabliczce, desce, papierze ukazują się przedmioty najrozmaitsze obok siebie: stoły, krzesła, ławki, dalej nakreślone (kontury) podług wzorów rzeczowych: nożyczek, pudełka, liści, własnych rąk. Wiele nabywa dziecko  przy pomocy tego zajęcia;   prawidłowo postrzega kształty, odtwarza je, rozwija i wzmacnia rękę. Rysowanie oraz gatunkowanie jednakowych przedmiotów doprowadza dziecko do zapoznania się z liczbą – rysuje ono dwoje oczu, dwie ręce, pięć palców i t. d.