Pogląd Froebla na wychowanie wczesnego dzieciństwa cz. 18

Wola rozwija się wraz ze świadomością, gdyż wszelki czyn dowolny każe przypuszczać: 1) określony punkt wyjścia, 2) określoną drogę, 3) cel określony. Rzeczą jest wychowania postarać się o to, aby źródło było Czyste i ożywcze; droga – prosta, pewna, cel – jasny, żywotny, godny człowieka. Środkiem ku temu prowadzącym jest przykład i słowo – tylko nie przykład jako fakt pojedynczy, odosobniony, – słowo nie jakieś ogólnikowe, oderwane. Dziecko, rozwijające się prawidłowo, samo dąży do ćwiczenia woli, trudności go nie straszą – czego ciągłe daje dowody: kiedy ze szczególną gorliwością i uciechą dopomaga wam ono, gdy niezbędnym jest pewne wytężenie, pewien naddatek siły. Wzrastająca energia wyrywa się na zewnątrz, dziecko wydatkuje ją, żywi się, szuka jej miary. Podnoszenie, ciągnięcie, noszenie, kopanie, oto jego ulubione zajęcia. Nie unika trudności, przeciwnie – szuka ich i pokonywa. „Pozwól, niech poleży – woła zdrowy, normalny malec do ojca, który chce usunąć z drogi polano, – pozwól, ja je przeskoczę”; z mozołem odnosi się zwycięstwo nad przyrodą; zwycięzca zaś powraca, aby powtórzyć próbę. Udział w waszych zajęciach, spełnianie odpowiednich poleceń – to ważny bodziec w rozwoju woli, tern skuteczniejszy, gdy się doń przyłączy poparcie i aprobata.