Pogląd Froebla na wychowanie wczesnego dzieciństwa cz. 3

Roztargniony zajęty bywa pewną myślą, która, pochłaniając go całkowicie, przeszkadza mu widzieć to, co go otacza. Malec natrafia na naczynie do płukania ust z wodą, w której pływa mały spodeczek. Nieletni badacz zauważył przypadkiem, że spodek przewrócony dnem do góry i wrzucony w wodę wydaje dźwięk. Odkrycie to wprawia go w zachwyt, uniesienie; spodek z coraz większej wysokości spada do wody, aż w końcu rozbija się, uderzywszy zbyt silnie o dno naczynia. Innym razem okienko sąsiedniego budynku okazało się wybornym celem do rzucania kamieni; malec bierze się do roboty, nie zastanawiając się bynajmniej, do jakich wyników doprowadzić to może. Kamyk trafił, szyba rozleciała się na drobne kawałki, a zręczny miotacz pocisków stoi jak wryty wobec niespodziewanego rozwiązania. Prawdą jest niewątpliwą, że częstokroć ktoś inny – wychowawca – czyni dziecko występne. Dzieje się to w sposób najprostszy: Wszelkie postępki, wypływające z nieświadomości, niekiedy z powodu subtelnego poczucia prawdy i niesprawiedliwości w dziecku, przypisywane są złej woli. Tacy wychowawcy, takie ptaki złowieszcze dopatrują zawsze złego chochlika w duszy dziecięcia, potępiają na każdym kroku niewinną istotę, każą czyste serca, wmawiając w nie, poddając niejako zło, dotąd dla nich obce.

To Cię zaciekawi:

– układanie kostki brukowej warszawa i okolice
– hurtownia kwiatów sztucznych wrocław