Pogląd Froebla na wychowanie wczesnego dzieciństwa cz. 8

Tylko w rodzinie przejętej miłością i pracą, dążeniem do prawdy światła, prawidłowo kształtuje się charakter, skłonności przyzwyczajenia, nadaje się kierunek umysłowi ucznia woli dziecka, gdyż tylko rodzina zdolną jest do rozległego zastosowania zasady samokształcenia się, samowychowania, mogąc uwzględnić właściwość każdego osobnika. Szkoła, wychowanie publiczne, w pewnych tylko granicach mogą się liczyć z indywidualnością wychowańca. Najprzedniejsza rola należy do matki. Ona jest jedyną pełnomocniczką całej przyrody, strażniczką i wychowawczynią wieku dziecięcego, ona jedynie włada owym spojrzeniem, które pozwala jej głęboko zajrzeć do duszy dziecka; jej czujny słuch orientuje się w jednostajnym dla obcych krzyku maleństwa. Dusza dziecka to klejnot zamknięty w szkatule, miłość macierzyńska to magiczny do niej klucz. Ale wydobyty klejnot domaga się rozumnego, umiejętnego obrobienia, – a więc nie dość jest samej tylko miłości, potrzeba nadto odpowiedniego przygotowania, znajomości natury dziecka. W najwcześniejszym okresie życia przyszły człowiek ukazuje się nam jako istota chłonąca: chłonienie pokarmu dla ciała i ducha – oto jego główna działalność.

 

Comments
  1. Reklama

    To Cię zaciekawi:

    niezwykle szybka windykacja należności
    pieczątki Kraków datowniki stemple
    notariusz katowice kościuszki
    notariusze Wrocław
    nowe mieszkania Bartodzieje
    nowe mieszkania gliwice
    obrzeża meblowe
    obrzeża naturalne
    Oddymianie Warszawa
    odkurzacz numatic